Mleko Debilon poproszę…

16 stycznia 2017

Zapewne większości z Was praca w aptece kojarzy się tylko z kontaktem z chorymi, noszeniem leków i rozszyfrowywaniem bazgrołów na receptach. Nuda jak cholera…

Na szczęście jesteście Wy, czyli nasi Pacjenci i Wasza wspaniała rozbudowana wyobraźnia, powodująca przekręcanie nazw leków, czasami tak wybitnie zmienionych, że nie mamy pojęcia o co chodzi 🙂

Oczywiście wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, a większość nazw coraz to nowych leków przysparza problemów także i nam. Jednak słysząc np. poproszę mleko Debilon, zamiast Bebilon trudno powstrzymać uśmiech.

Poniżej najsympatyczniejsze przykłady nazw leków umilające nasz nudny dzień w aptece 😉

Kochana pani magister, poproszę:

  • mleko Debilon (Bebilon),
  • Aspiryna z Bayernu (Aspiryna firmy Bayer),
  • Ajax (Alax),
  • syrop paraśluzowy, syrop prawośluzowy, syrop przeciwślazowy, syrop jednośladowy, syrop lewoślazowy (syrop prawoślazowy),
  • Halopierdol, Halopopierdol (Haloperidol),
  • porost islamski, porost irlandzki (porost islandzki),
  • wiaderko na mocz, kubeczek na mocz, słoik na mocz,
  • pastylki Tymianek i nabiał (Tymianek i podbiał),
  • Stoperan do uszu (stopery),
  • test przeciwciążowy,
  • plastry z tygrysem,jaszczurką,wężem diabłem, krokodylem, lwem, paszczą (plastry FastPlast, które mają na opakowaniu smoka ziejącego ogniem),
  • henna (Xenna),
  • sexolete (Septolete),
  • maść cyjankowa (cynkowa),
  • Ave Maryja, Ale Maryja, tabletki do podróży (Aviomarin),
  • nasienie koziorożca, kazirodka, nasienie jednorożca (kozieradka),
  • olejek z osiołka (z wiesiołka),
  • Ekshumisan (Espumisan),
  • czopki nitroglicerynowe (czopki glicerolowe),
  • tabletki Kosmitki (Marsjanki),
  • witaminy z szerszeniem (z żeń-szeniem),
  • maść z sadła świetlika, maść z jadu świstaka (maść z sadła świstaka),
  • liść sedesu (liść senesu),
  • maść z zęba diabła, maść z diabelskiego nasienia (maść z czarciego pazura).

 


Komentarze

255 odpowiedzi na “Mleko Debilon poproszę…”

  1. anonim pisze:

    I jeszcze “kość manska” powinna byc. Oczywiście chodzi o maść końska.

    • Kuku pisze:

      Z radosnym uśmiechem podałam starszej pani plaster na Holocaustu 🙂

      • czapla pisze:

        Mi ostatnio trafił się obstrilax no nie wytrzymałam i się uśmiechnęłam 🙂 koleżance trafiła się burza mózgu pani prosiła o niebieskie ślimaczki- chodziło o calperos 🙂

    • Jo pisze:

      I jeszcze popapranol (sama już nie pamiętam jak się ten lek nazywa: propranolol?)

    • AD pisze:

      I mistrzostwo świata: sok z bobra (nutridrink).

  2. Dorota pisze:

    Myślałam że to tylko u mnie w aptece! A tu większość sie powtarza! 🙂
    Dodalabym jeszcze- Rubinoskorbin, maść na końskie pęciny i striptiz (strepsils) :)))))

  3. Ania pisze:

    Autentycznie popłakałam się ze śmiechu!

    • Mama bez recepty pisze:

      :-*

    • Zlotko pisze:

      Ja też 🙂

    • Nocnamarka pisze:

      Nie mogę już ze śmiechu. Nigdy,o takiej porze /22.38/ nie uśmiałam się w głos. Nie wiem czy sąsiadka jutro nie będzie patrzeć na mnie ukradkiem-czy ze mną wszystko w porządku 😂😂 DZIĘKUJĘ

  4. dana pisze:

    Albo te takie małe białe/czerwone/whatever tabletki.

  5. Seso pisze:

    Przy czopkach nitroglicerynowych się poplakalam 😀

    • Mama bez recepty pisze:

      :-*

    • alicja pisze:

      super komedia z tym nazewnictwem. Salwy śmiechu gwarantowane.))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    • Chudini3 pisze:

      po czopkach – eksplodowałem 🙂

    • Kinga pisze:

      “Restonum” na uspokojenie. Chodziło oczywiście o Positivum (nie wiem czy dobrze napisałam). Byłam świadkiem długiej rozmowy klienta z farmaceutą na ten temat :D.

  6. Kasia pisze:

    Ketanol i plajster to standard u mnie na oddziale 😉 zdarzyła się rypalgina 🙂 wielu pacjentów bierze sio-for 😉 tu uwielbiam czopki i halo!

  7. Kasik pisze:

    Moja Mama kiedyś poprosiła o tran z wątroby nietoperza, a to dlatego, że my z siostrą tak to nazywałyśmy dla żartów i Mamie się tak wbiło w pamięć 😀 Za to mina farmaceutki była świetna! 😀

  8. Tiana pisze:

    Ekshumisan powalił mnie na kolana 😀 a w temacie, będąc kiedyś w aptece usłyszałam jak pan prosił o tabletki, bo boli go soczewka..no ta..soczewka moczowa 😀

  9. Aśka pisze:

    Jeszcze ketanol zamiast Ketonal!

  10. Aśka pisze:

    Na oddziale pacjenci często mówią na wenflony “wentyle”

    • Mama bez recepty pisze:

      Wenflon czy wentyl, co za różnica 😉

    • Salli pisze:

      Ja zawsze na wenflon mówiłam “faflun” 😉

    • gosia pisze:

      Kiedyś pacjentka powiedziała mi “teflon” zamiast wenflon
      A inna zawsze mówi “Biosokrad” zamiast Bisocard

  11. Kami pisze:

    Ale czopki to sa glicerolowe

  12. piguła pisze:

    Najgorzej gdy taki “pacjent” przychodzi do szpitala, wywala pielęgniarce na biurko garść kolorowych drażetek i recytuje: żółta i mała zielona rano, pół różowej w południe, a niebieska na noc. I bądź tu mądry człowieku.

    • Mama bez recepty pisze:

      Ale przynajmniej wie kiedy co ma zażyć 😉 bo u nas zazwyczaj chce małą białą w żółtym opakowaniu na S a okazuje się że jednak ma być duża zielona w czerwonym opakowaniu na B 😉

  13. gość pisze:

    Nagminne “apat tabletki”, “apacz tabletki”

  14. Edi pisze:

    I jeszcze poprosze maść komolololum… (maść clotrimazolum) 😀

    • Mama bez recepty pisze:

      Z wypowiedzeniem tej nazwy rzeczywiście Pacjenci mają wielki problem, jest przekręcana w każdą możliwą stronę. Mówią też na nią maść z baranem 😉

  15. Iga pisze:

    Czytam po raz kolejny 😂 mega!! 😀

  16. Wioletta pisze:

    Poproszę rynawol
    Proszę?
    No rynawol.
    A co to na być?
    No taki żółty płyn na rany.
    A. Rivanol.
    No przecież cały czas mówię że rynawol.

    Taki dialog słyszałam.

  17. Ewelina pisze:

    Essentionale forte😊

  18. Ola pisze:

    Duspatalin a pacjent poprosił dupastalin

  19. olga pisze:

    Dodałabym jeszcze “Butapren” (Bepanthen) mojego Męża;)

    • Mama bez recepty pisze:

      Nawet nie chcę myśleć co Twój Mąż tym butaprenem smaruje 😉

      • JO pisze:

        Kiedyś był syrop EURESPAL. Mój mąż wrócił z kilkuletnim synem od lekarza i pyta czy ma wybrać w aptece czy może mamy w domu syrop ESPERAL (na leczenie uzależnienia od alkoholu). Parsknęłam śmiechem i pytam czy mamy małemu podawać w syropie czy zaszyć. Mąż nie wiedział o co mi chodzi i z czego tak się śmieję!

    • klaudia pisze:

      mój tata kiedyś kupował dla mnie “akutosol” i był bardzo poirytowany kiedy farmaceutka powiedziala ze taki lek nie istnieje, dopiero mama uświadomiła mu ze o mucosolvan chodziło xD

  20. Kd-m pisze:

    A tortmentiol i gripech mach? (tormentiol i gripex max) 😉

  21. Iza pisze:

    Apacze na tabletki apap 😀

  22. Żonka pisze:

    Moj maz kiedys na bol gardla dostal lek na recepte. Jakie bylo zdziwienie farmaceutki kiedy przeczytała nazwe: Tantum Rosa 😁 Lek na grzybice pochwy 😜 Pytała czy na pewno dla niego to? On zielony potwierdzał, że oczywiscie. Ostatecznie sprzedała mu to Tantum Verde 😜

    • Mama bez recepty pisze:

      hahahah…

    • Tania pisze:

      U mnie ostatnio lekarz przepisal facetowi metronidazol… ale w globulkach….i co tu powiedzieć kiedy pacjent prosi zeby mu zapisac jak ma to brac….

    • an pisze:

      genialne! Ja dziś miałam atomowe zapalenie skóry.:-)

  23. Ela pisze:

    Moja babcia ostatnio chciała pohamowac apetyt na słodycze…bromem 😉

  24. Żonkaa pisze:

    Moj maz kiedys na bol gardla dostal lek na recepte. Jakie bylo zdziwienie farmaceutki kiedy przeczytała nazwe: Tantum Rosa 😁 Lek na grzybice pochwy 😜 Pytała czy na pewno dla niego to? On zielony potwierdzał, że oczywiscie. Ostatecznie sprzedała mu to Tantum Verde 😜

  25. jamalalalalalala pisze:

    I jeszcze syf i marol

  26. magda pisze:

    ha, to proszę rozgryźć moje 😉
    musiałam swego czasu nabyć lek, którego nazwy zapomniałam, bo za bardzo kojarzył mi się z powieścią Tolkiena… a więc – nie Silmarillion, tylko…? 😉
    i dwa kwiatki z mojego synka: “Syropek z misiem” i “Syropek z chłopczykiem i dziewczynką” 😉
    pewnie proste… 😀

    • Mama bez recepty pisze:

      Wcale nie takie proste 😉 Bo nie wiem na co one mają być 🙂
      Syropek z misiem to kojarzy mi się Rutinacea albo Ceruvit a z dziećmi to może Panadol.
      A Tolkien to nie mam pojęcia, bo przed oczami mam tylko Aragorna <3 <3 <3 😉

      • magda pisze:

        sylimarol, rutinacea faktycznie i bioaron 🙂 🙂 🙂

  27. Iza pisze:

    Kolega poszedł do apteki po takie prowadnice,plastry na halluksy, dla córki. Tak się zamyślił, że poprosił “na fallusy”. Czysto freudowska pomyłka, bo był po studiach medycznych 😆

    • Mama bez recepty pisze:

      Domyślam się że w aptece musial wywołać salwy śmiechu 😉

  28. Asia pisze:

    I oczywiscie słynny clotrimazol w kremie, zwykle zaczynaja kro… a końcówka….tu juz słyszałam prawie wszystko!!!!:)😉

  29. Maluch w domu pisze:

    Siedziałam na przerwie samotnie z telefonem w ręce i ryłam się do ekranu jak głupia 🙂

  30. Myszka pisze:

    Ja niedawno słyszałam w aptece jak facet pytał po ile jest…doberman 🙂 (stoperan). Farmaceutka zrobiła oczy i pyta gościa “co Pan chce”? No doberman chce.
    Farmaceutka mowi,ze doberman to pies,a facet wypalił “no wie Pani,sraczki nie mogę powstrzymać!!” 😀

  31. Margareta pisze:

    Popłakałam się ze śmiechu. Dziękuję 😂

  32. Nefertari pisze:

    Haha, genialne! Uśmiałam się 😀
    Dzięki za miły wieczór! ;D

  33. Ina pisze:

    U mnie hitem był sfiksowany cham. Wesolo też jest jak starsze osoby chcą coś od biegni (przy czym oznacza to zarówno biegunkę jak i zatwardzenie)

  34. Mateuez pisze:

    Ja kiedyś usłyszałem jak Pani twardo chciała w aptece kupić prezerwatywy z Duraleksu 🙂

    • mag pisze:

      Oj tam, oj tam 🙂 Ja kiedyś udowadniałam koleżance, że najlepsze okna są z Durexu (z Drutexu były):-)

      • Ax pisze:

        Znajoma stwierdziła, że malowała ściany Durexem (miało być Duluxem)

  35. Asia pisze:

    Ale się umawiamy, łzy aż mi leciały

  36. Andrzej pisze:

    Teść wysłał mnie do apteki po porpleks, długo trwało zanim się zorientowaliśmy, że chodziło mu o 4 flet 😁

  37. Andrzej pisze:

    Teść wysłał mnie do apteki po porpleks, długo trwało zanim się zorientowaliśmy, że chodziło mu o 4 flex 😁

  38. Ania pisze:

    Jadę autobusem i ludzie patrzą się jak na czubka 😀 Ktoś się nawet przesiadł 😀 mam taką głupawkę przez Was, że zaraz odlecę do San Escobar na jednorożcu 😀 😀

  39. Kazz pisze:

    – taka herbatka z choinką (skrzyp polny)
    – cyjanek z nabiałem

  40. Kami pisze:

    U mnie w pracy pacjenci wciąż proszą o receptę na MetroniZadol :p

  41. Salli pisze:

    Moja mama poszła do apteki i poprosiła o krem na klimatyzację.
    Farmaceutka była bardzo zdziwiona i mówi “chyba na klimakterium?”
    Mama popatrzyła na nią, uśmiechnęła się i spokojnie odpowiedziała “nie proszę pani. Wiem co mówię. Mam klimatyzację w pracy i strasznie mi skóra wysycha. Poproszę więc krem na klimatyzację”
    ——

    Dziękuję za kupę śmiechu przy tych genialnych tekstach 😉

  42. asia pisze:

    Cudne.
    Gratuluję wszsytkim farmaceutom zachowywania powagi – ja poplułam ekran (chociaż sama pewnie mogłabym być bohaterką tej historii ;))

  43. Ona pisze:

    Usiłowałam kupić raz maść na fallusy zamiast na haluksy

    • Mama bez recepty pisze:

      Chciałabym zobaczyć minę Pań w aptece 🙂

  44. Margo pisze:

    Stojąc kiedyś w aptece słyszałam, jak kobieta przede mną prosi o Radiomarin:-)

  45. jaga pisze:

    hydrogryzina – może dla Pań w aptece to oczywiste, ale nie łatwo znaleźć przez internet…

  46. Zgos pisze:

    “Rosatumten poproszę”
    Chodziło o Tantum Rosa

  47. Aga pisze:

    I jeszcze ” puder dla baby”:) Baby Powder

  48. joolaa pisze:

    spłakałam się… dobrze, ze sama w domu jestem, choć z drugiej strony – ściany dość cienkie a sąsiedzi zaraz obok… a niech tam, najwyżej po karetkę zadzwonią… :)))))))

  49. sisko pisze:

    Kardiamid z kokainą
    Up-Up (apap)

    • Mama bez recepty pisze:

      Wow, jakby cardiamid był z kokainą to sprzedaż by nam skoczyła kilkukrotnie 😉

  50. Ulik pisze:

    ja kupuję rapaholin! 🙂

  51. Jacek pisze:

    Raz słyszałem jak pewnemu panu urwała sie łechtaczka w kolanie i go boli 😉

    • Justyna pisze:

      No jak łechtaczka w kolanie to musi boleć hi hi 🙂

  52. Kasia pisze:

    Haha świetne do popołudniowej herbaty 😀

  53. Aneta pisze:

    Szwagierka podpowiada, ze jeszcze “Octipenis”

  54. Jadzia pisze:

    Atlacet 😆

  55. Jadzia pisze:

    Atlacet

  56. Migotka pisze:

    Ja do swojej zaprzyjaźnionej apteki chodzę systematycznie po podkłady higieniczne “seni”.
    Panie mnie znają więc jak jestem to proszę “dużą paczkę podkładów dla zwierzaków”. No i raz stojąca za mna sąsiadka niemal z przerażeniem w głosie zapytała a czy to wolno też dla ludzi bo ona teściowej kupuje.
    Ja ryknelam śmiechem ale pani farmaceutka z kamienną twarzą odpowiedziała. Owszem dla zwierząt, dla ludzi…

  57. zaciekawiony pisze:

    Przypomina mi się jak moja mama kupiła kiedyś sól z Epsom do kąpieli. Tylko, że potem trochę się jej pokręciło i powiedziała nam, że kupiła “espumisan do kąpieli”. Gdy wyjaśniłem jej pomyłkę i pokazałem na opakowaniu właściwą nazwę, wzięła opakowanie i spojrzała na tylną etykietę. “O, rzeczywiście sól, tu nawet pisze że skład to NaCl”. Więc również zerknąłem i stało tam jak byk “Skład: siarczan magnezu INCI 0XXXX”.

    Zastanawiam się czy ludzie na prawdę widzą to na co patrzą, czy może tylko to co oczekują?

    • Katarzyna pisze:

      Czasami co innego widzą, co innego myślą a jeszcze co innego mówią w tym samym czasie 😉 wiem bo samej mi się zdarza 🙂

  58. iw.nowa.2.0 pisze:

    Najbardziej ujął mnie Ekshumisan i test przeciwciążowy, świetnie, że to spisałaś, jak mi będzie smutno i źle to zajrzę i przeczytam! 🙂

  59. Magda pisze:

    Może nie związane z przekręconą nazwą leku, ale też zabawne. Stałam kiedyś w kolejce w aptece i słyszę : poproszę watę – a jak duża ma być ta wata – no taka większa, bo muszę wypchać misia 🙂

  60. Anka pisze:

    U mnie był Dupochlast zamiast Duphalacu

  61. Basia pisze:

    Hahaha. Czytałam podczas obiadu. Myślałam że pękne ze śmiechu 😂

  62. Barbara pisze:

    Moja sąsiadka poprosiła lekarza o receptę na BUDAPIZOL (Butapirazol.

  63. Deiirdre pisze:

    Duszlak był u nas (Duphalac), Atlantan, Sepsil, Propanal i wiele wiele innych cudów 😉

  64. Deiirdre pisze:

    Esensjal do tego 😉

  65. Iw ona pisze:

    Jeszcze jest OSRALIKS a tak naprawdę ORSALIT saszetki używane w stanach odwodnienia

  66. kama pisze:

    Kiedys stojaca pani przede mną w aptece powiedzaiala : Poproszę cos co zamienia tłuszcz w mięśnie” na co farmaceutka, ze najlepszy bedzie rower 😉

  67. Alicja - o chłopcu i pisze:

    Raz doszłam do połowy , drugi raz dokończyłam , a za trzecim dobiły mnie komentarze …. syn pyta co jest takie śmieszne , a ja mu mówię, ze nic, tylko mamusia śpiewa coś śmiesznego :))))

  68. mag pisze:

    rozbawilas mnie naprawde … potrzebna mi byla dawka humoru dzis jak nic … i od razu przypomnialy mi sie lata pracy w ksiegarni jezykowej, gdzie nagminnie przekkrecano tytuly ksiazek i szukano podrecznika wg schematu Poprosze podrecznik do angielskiego … Nie pamietam, jak sie nazywa, ale na 13 stronie jest Michael Jackson … Czyli podobnie … Zalozylysmy z kolezanka zeszyt 😛

  69. Lifestylowo.pl pisze:

    Witamy. Zapraszamy do naszego serwisu, mającego na celu promowanie blogów w mediach społecznościowych (posiadamy łącznie bazę 1,5 miliona użytkowników na FB). W razie jakichkolwiek problemów proszę dać znać 🙂 Oczywiście można do nas pisać i podsuwać swoje popularne posty, celem promocji 🙂 Pozdrawiamy i zapraszamy do rejestracji na http://www.lifestylowo.pl

  70. Aga pisze:

    a cudokrem znacie 🙂

  71. DOROTA pisze:

    Bomba:) płaczę ze śmiechu! Dziękuję :))))

  72. Ania pisze:

    Musiałam przerwać czytanie po ekshumisanie 😂

  73. Ninka pisze:

    Brzuch mnie rozbolał ze śmiechu!! Ale boję się iść teraz do apteki, bo cały czas siedzi mi w głowie safło ze świetlika i jeszcze to powiem płacząc ze śmiechu!

  74. Tedi pisze:

    Popłakałam się ze śmiechu ☺. Ale tekst jest też o mnie. Przyznaję się bez bicia, że od kilku miesięcy kupuję dziecku syrop na odporność, którego nazwy nie potrafię zapamiętać, więc zawsze mówię ” potrzebuję syrop dla dziecka na odporność zaczynający się chyba na sorry, ale jak mi Pani pokaże opakowanie, to będę wiedziała, że to on”…

  75. Maja pisze:

    Boli mnie przepona, a oczy mam całe we łzach! Oczywiście ze śmiechu ;-).
    Chyba muszę iść po coś do apteki ;-).
    Dziękuję za ten tekst 🙂

  76. Somalkowa pisze:

    Kiedyś znajoma będąc bardzo młoda dziewczyna poprosiła w aptece o petting zamiast o peeling. 😀

  77. Ula pisze:

    To ja dodam jeszcze `pysiożel’mojej mamy 😀 tzn physiogel

  78. maja pisze:

    Jeszcze hit : poproszę Dupalak, a może Dupelek?
    Oczywiście chodziło o Duphalac

  79. Przypadkowa pisze:

    Cudne
    Zapytam Autorkę, czy mogę skorzystać pisząc tekst o takich “kwiatkach” ???
    Przypadkowa

  80. Barbara pisze:

    Ja kiedyś słyszałam:Pani magister, poproszę tabletki od PKS-u (chodziło o Aviomarin)

  81. Kama pisze:

    Mnie babcia wysłała do apteki po “mech irlandzki”, a ja nieswiadoma niczego tak powiedziałam. Długo się z farmaceuta zastanawialysmy o co też babci mogło chodzić. Otóż… porost islandzki!

  82. KaZet pisze:

    Dupastalin rewelacja. Ketanol nagminnie. U mnie w oddziale pacjenci nie mają delirki tylko dilerkę

  83. Karol pisze:

    To zagadka z sprzed kilku dni. Pacjent prosi o “balanga henna” 🙂 Co miał na myśli?

  84. sD pisze:

    A ja pracowałem kiedyś w jednym z marketów budowlanych i szczęka mi opadła jak przyszedł pan i poprosił o szynkę. Ja mu odpowiedziałem że nie ma u nas szynki, ale obok jest hipermarket i tam znajdzie ją na pewno. Pan mocno się skrzywił i oznajmi że był tam i z hipermarketu przysłali go właśnie tu do marketu budowlanego po szynkę. No to sobie myślę: “Facet zwariował. Trzeba uciekać tam gdzie są ludzie” czyli na główną aleje. No i w tym właśnie momencie pan mówi:
    ” No jak to nie ma ?! Przecież jest !!! Widzę !!!
    O tam…..
    …..szynka na listy”

  85. MakGajwer pisze:

    Dobre:)

    Niestety pomyłki z ketonalem/ketanolem robię notorycznie, ni huhu nie chce mi sie ta poprawna forma w głowie zapisać:P

    Takie kwiatki dotyczą chyba każdej branży. Ja notorycznie słyszę o grosteksie (Gore-tex), Lowa lub Alpine Low (Lowe Alpine), magga/mega itd. (Mugga), bieliźnie termalnej (termicznej) i pewnie by sie tego jeszcze trochę znalazło;)

    Niedawno miałem z klienta, który nie tyle popełnił błąd co wykazał się wiedzą i uchwyt do menażki, potocznie zwany “dziwką” lub “utrzymanką” mianował “metresą”.

  86. Paula pisze:

    Już dawno się tak nie spłakałam ze śmiechu! A komentarze równie dobre jak sam artykuł! 😀

  87. O jaaa pisze:

    Mnie rozbraja: poproszę krople do oczu, nazwy nie pamiętam ALE jest narysowane OKO na opakowaniu.;-)))

  88. m.n pisze:

    mój ojciec w aptece zawsze prosi o grypsik zamiast gripex

  89. De pisze:

    “Dezynfekcja” 😀

  90. Borek pisze:

    ja znam jeszcze Klakcid, Alcacet i nieśmiertelny Zyrtex 😉

  91. zante pisze:

    Mistrzostwo świata! :)))))))))))))))))))))))) Lecę udostępniać na FB.

  92. Kamosia pisze:

    Moja ś.p. Babcia na przeziębienia zażywała Popeleperepynę. Dziecko smarowałam Cudokremem, ale z tego co się zorientowałam, ta nazwa funkcjonuje w wielu domach na cześć właściwości kremu.

  93. Ela pisze:

    Świetne:) U nas do tej pory wygrywał “przecier z wieloryba”…. Dla jasności, chodziło o tran z rekina 😉

  94. Aga pisze:

    Rewelacja…i opis i komentarze powinny lekarze pacjentom na chandrę przepisywać…oczywiście na receptę 😁

  95. tasiorek pisze:

    Umieram ze śmiechu 🙂 🙂 co jeden to lepszy komentarz !!!!!

  96. De pisze:

    ” dezynfekacja “

  97. Zielona trawa pisze:

    U mnie standardowy tekst dziadków jak i uświadamiam właściwa nazwę leku o który pytają to jest: pani magister ja mam pamiec dobra ale krotka

  98. Kasia pisze:

    Stopierdzian zamiast Stoperan

  99. Alinka pisze:

    Popłakałam sie, nie spodziewałam sie ze ten tekst będzie taki dobry! A jeśli chodzi o Halopopierdol, to tak mnie rozczulił, ze aż sprawdziłam do co za lek. I w sumie-zważywszy na zastosowanie-spokojnie mógłby przyjąć taka właśnie nazwę handlowa:-DDD miazga!

  100. DigDag pisze:

    A znacie renesans magnetyczny?

  101. Sasanka pisze:

    Mój dziadek poprosił kiedyś w aptece o Flakusa na stawy. Chodziło mu o Flexus ;P

  102. Kasia pisze:

    Jeszcze sól filozoficzna 😂 (Sól fizjologiczna)

  103. Monika pisze:

    Musiałam się mocno starać, aby nie parsknąć na pacjentkę, która poprosiła mnie o tran z delfina😂

  104. Bezka pisze:

    To jeszcze np. STOMALONG (Prostalong). 2.małe, tłuste kuleczki- chodzi o Espumisan
    3. Pan powiedział,że bierze lek na receptę Omnic Oskar (Omnic Ocas)
    4.syrop Supermajn (Supremin)
    5.sławny Clotrimazol to np. Clomatrizolum
    6.Nitroksazyd a miało być Nifuroksazyd
    Swego czasu prowadziliśmy zeszyt z takimi zapiskami☺ bo każdy dzień obfituje w takie kwiatki

  105. A pisze:

    Ostatnio stojąc w aptece słyszałam jak pan chciał kupić płyn do ekshumacji. Chodzilo o plyn do inhalacji 🙂

  106. Ula pisze:

    Maść z sadła świetlika mnie rozwaliła-biedny świetlik 😂😂😂😂

  107. Agarton pisze:

    Mój synuś sudocrem nazywa sutek krem(?) i ktoregoś razu poprosiłam męża, żeby zajechał do apteki po ów krem i mąż poprosił w aptece sutek krem-zorientował się co powiedział gdy farmaceutka zamilkła i wybałuszyła oczy na niego;) po chwili oboje parsknęli śmiechem. Oj jak żałowałam, że mnie tam nie było-maż opowiadajac jaką mine zrobiła farmaceutka popłakał się ze smiechu:)

  108. Mazgoo.pl pisze:

    Jeszcze były SyfyMarioli na Silimarol i na kozieradke kozie-poradki.

  109. Izabela pisze:

    Jestem czasem dość rozkojarzona (nie dotyczy leków wpis)Stoję w drogerii z zamiarem kupna lakieru do paznokci przychodzi moja kolej Pani pyta:”Podac coś “ja odp:”Lakier do oczy”reakcja klientów w kolejce wiadomo.
    Pracuje w handlu i sprzedaje galanteria skórzana i jeśli w aptece ludzie nazwy leków przekrecaja bo nie które są dość trudne o tyle moi klienci sami tworzą nowe wyrazy i tak :kartownik (etui na karty)

  110. Alicesz pisze:

    I jeszcze pamiętam:
    – PAPA (Apap)
    – OSPA (No-spa)
    – VIN PONTON (Vinpoton)
    – BETA SEREK (Betaserc)
    🙂

  111. MalaAnia24 pisze:

    “Ten Popapranol to na co”?😊

  112. Iva pisze:

    Ja kupuję syrop z liściem.

  113. Marti pisze:

    Na tabletki antykoncepcyjne Sidretella mówię Sinderella 🙂

  114. MG pisze:

    A wapno?

  115. Mi pisze:

    Ja dodam z gabinetu stomatologicznego: ” przyszłam na pentagram” zamiast pantomogram

  116. jjkk pisze:

    Wątek nieco poboczny…
    60 lat temu mój dziadek po narodzinach dziecka usłyszał od lekarza, żeby żona piła bawarkę dla zwiększenia laktacji. Dziadek niewiele myśląc poszedł do apteki i poprosił o bawarkę. Urocza pani magister wyjaśniła mu, że to apteka a nie kawiarnia 🙂

  117. Ariane pisze:

    Artykuł tabletką na depresję, komentarze na popitkę. Rewelacja!
    PS. Kraksil (coaxil), piradymonek (pyramidonek) i silniak (sinlac).

  118. aaaaa pisze:

    Pacjent: Syrop na rzeżączkę poproszę.
    Farmaceuta: ????????? Na co????
    P: no przeca mówię, że na rzeżączkę.
    F: Proszę Pana ale to poważna choroba, tego nie leczy się syropem, proszę iść do lekarza.
    P: Jaka tam poważna – kaszlę trochę i mi w gardle rzędzi.

    Kurtyna.

  119. Elunia pisze:

    tusz mi się rozmazał, spłakałam się jak bóbr

  120. Ja pisze:

    A słyszeliście o rewelacyjnej paście do zębów SuperDenat ?

  121. Karo pisze:

    Moja mama kiedyś w aptece prosiła o “mydło-proszek” Pani mgr na to -słucham?! A mama: no wie Pani “proszko mydło”… (brat chciał by kupiła mu mydło “protex”) 🙂

  122. uk pisze:

    W POZ’cie hitem tygodnia był Extazolam …(Estazolam:)

  123. Przygoda Yvette pisze:

    Boskieeee!!! Obśmiałam się po same pachy, sama nie wiem co było najlepsze 😀 😀 😀

  124. Ovad pisze:

    Zdarza się też: Wyciąg z pyty renifera….. 😀 Domyślacie się?

  125. MałaMi pisze:

    Ale się obśmiałam 😀 Ja też mam na koncie ciekawe skojarzenie: powiedziałam gastrologowi, że brałam już jeden z leków, które mi przepisał, ale za nic nie pamiętam nazwy. Za to pamiętam, że kojarzyła mi się ona z… idiotą. A chodziło mi o Duspatalin RETARD 😉

  126. Ewa pisze:

    Ja wczoraj chciałam kupić maść tranową, niestety wchodząc do apteki pamiętałam tylko,że ta maść pachnie rybą i poprosiłam o maść rekinową.

  127. Zed pisze:

    Niedawno żona wysłała mnie po proszek do płukania gardła o nazwie “Gargarin”. Co głuchy nie dosłyszy to zmyśli, poprosiłem proszek do gardła “Gagarin”. Pani w aptece musiała mieć ze mnie sporo śmiechu.

  128. greco pisze:

    Popłakaliśmy się z córką.
    Sadło ze świetlika przebiło szynkę z biedronki
    Wysyłam wszystkim znajomym na poprawę humoru choć ryzykują bólem przepony

  129. Monia pisze:

    Kiedys wyslalam meza po eferalgan. Przy okienku powiedzial efedryna. Mina Kobietki napewno byla bezcenna 🙂

  130. hynka pisze:

    Młody chłopak poprosił w aptece o Durexy
    Farmaceutka zapytała duże czy małe / mając na myśli wielkość opakowania : 3 lub 12 sztuk /
    Zawstydzony chłopak odpowiedział: SZAŁU NIE MA

  131. Beti pisze:

    Oczywiście groprinosina często nazywana jest grypoziną,jedna z pacjentek mówi gropsiprozyna .
    A wogole to pękam ze śmiechu! Podziwiam czasem ludzi za pomysłowość!

  132. Beti pisze:

    Ipruprom też proszą

  133. antares pisze:

    Leżąc na oddziale w szpitalu miałem miałem venflon. Oczywiście nie miałem ochoty nazywać tego normalnie więc palnąłem, że mi USB wpięli. Gdy byłem ostatnio po receptę u mojej pani doktor (wlazłem na oddział), to słyszałem jak pielęgniarki między sobą mówią, że temu z sali 8 trzeba jeszcze raz USB wpiąć 🙂 Przyjęło się 🙂

  134. Dominika pisze:

    Mąż przychodzi żonie wykupić receptę na globulki. Po wykupienie leku pyta się koleżanki jak zona ma brać te “tabletki” a ona ze na noc dopochwowo. A on mi dobrze ale pochwy mi Pani nie dała. I jak byście wtedy zareagowali.
    Tylko wybuchnąć śmiechem ….

  135. Mycha pisze:

    Kamień węgielny ( węgiel leczniczy)
    Dopalacz ( Duphalac )

  136. Helena pisze:

    A moja mama bierze hynalgin na ból gardła, ryczę ze śmiechu

  137. Meg pisze:

    Uśmiałam się jak norka/Poproszę o więcej

  138. Bukosia pisze:

    Rewelacja!😂😂😂 Dziękuję za taką dawkę humoru!👍👍👍

  139. Agnieszka pisze:

    Mama koleżanki dostała kiedyś przepis od znajomej na pyszną potrawę. Jednym z kluczowych składników była tajemnicza przyprawa kiri. Kobiecina chodziła po całym mieście, ale nigdzie tego cuda nie mieli. W końcu w ostatnim sklepie zorientowana ekspedientka powiedziała: “Pewnie, że mamy” i jak gdyby nigdy nic podała jej curry 😊.

  140. Pati pisze:

    “Tabletki dowcipne” zamiast globulki dopochwowe

  141. wusik pisze:

    Elegancka starsza pani poprosiła o “Ożmętą”. Zdziwienie farmaceutki i prośba o wyjaśnienie. Potrzebny był Augmentin.

  142. Sisko pisze:

    Prosze paczke Erosów o stopery do uszów….
    Parsknolem dopiero na zapleczu….

  143. Gustavo Woltmann pisze:

    Haha, nasienie jednorożca najlepsze! 😀 takich perełek znalazłoby się pewnie jeszcze sporo;) Pozdrawiam, Gustavo Woltmann

  144. Nelka21 pisze:

    Moja siostra chciała kiedyś kupić tabletki cholinex a że zapomniała nazwy to poprosiła o coś do ssania na “h”.

  145. ola pisze:

    Krem do rąk z kryją (mocznik) 🙂

  146. ola pisze:

    Krem do rąk z uryną (miał być mocznik) 🙂

  147. Elis pisze:

    Moja wychowawczyni zawsze mówiła – proszę calpicyrynę 🙂

  148. Xlud pisze:

    Świetne – pierwsza w nocy, a ja parskam co chwilę ze śmiechu 😉 Dzięki za poprawę humoru. Odchodząc trochę od tematu: Do pieczenia ciast używacie czasem cukru waniliowego? Teraz biegusiem do kuchni sprawdzić nazwę 😛

    • Kasia pisze:

      Apropo cukru waniliowego to jest ten właściwy a wanilinowy ma tylko smak wanilii za to mało z nia wspólnego. Dlugo tez nie wiedziałam ze wanilinowy to chemiczny zamiennik . Juz widze jakiego ZONGa ma autor postu 😂

      • Tata5 pisze:

        Kiedyś gdy byłem w pracy, zadzwoniła żona i poprosiła, żebym odebrał dzieciaka z przedszkola, bo musi iść pilnie do ginekologa. No to go odebrałem i poszedłem na przystanek a dalej autobusem. W autobusie ciasno, głowa przygłowie. Ja siedziałem z nim kolanach a ten zaraz zaczął kombinować: -A dlaczego mama nie przyszła? – Bo poszła do lekarza. – A mama jest chora? – Tak, jest chora. – A coś ją boli? – No pewnie coś ją boli. I tu o mało nie wyskoczyłem z autobusu bo ten mi wypalłi na cały głos: – A mamę boli dupa ! ! !

  149. Justyna pisze:

    Posikałam się:))) a przy “sadło ze świetlika” spadłam z sofy…ależ macie Państwo cudownie, radosną pracę:))))

    • mamunia pisze:

      Coś wspaniałego 🙂 Popłakałam się z radości!

  150. mamę pisze:

    ładnie to tak się naśmiewać z klientów? 😛

  151. Iwona pisze:

    a to jeszcze dodam cyklon 3 cośtam, żeby nogi nie puchły podczas długiej podróży

  152. Karola pisze:

    Dziecko spi a ja sie smieje do telefonu jak opętana,poplakalam sie,dzieki za te teksty.milego dnia

  153. Ela pisze:

    A ja z trochę innej beczki bo nie chodzi o zakupy w aptece. Tesciowa moja na widok kobiety ciężarnej zawsze pytała:”ciekawe czy robiła badania planetarne” zamiast prenatalne. Nazwy leków też przekręcała, ale w tej chwili nic mi nie przychodzi do głowy.

  154. Joanna Piotrowicz pisze:

    Pentatrytor kompozytor (Pentaerythritol compositum )i dupapirazol w maści (butapirazol )

  155. dr_pi pisze:

    Ja słyszałam jeszcze o Akropolu (Asprocolu) i Piramidach (Piramidonie) 😛

  156. Kasia pisze:

    Padlam ! Takiej dawki humoru w jednym miejscu dawno nie widziałam … moze dlatego ze od 30 lat w zawodzie pielęgniarki i dlatego tak śmieszy 😂

  157. gomar pisze:

    Pan w aptece pyta, co by farmaceutka poleciła, aby “konar zapłonął”.
    Odpowiedź? – najlepsza będzie benzyna i zapałki

  158. Jola pisze:

    Nie pamiętam kiedy się tak śmiałam…rewelacja! Ekshumisan zwalił mnie z nóg;-))))

  159. Pako pisze:

    Moja babcia na Fervex mówi Pervex. Zawsze jestem zażenowany gdy to słyszę :/

  160. Avilka pisze:

    Haha ja sama kiedys poszlam do apteki i poprosilam o urofuroriginal zamiast o urofuraginum 😂

  161. :D pisze:

    Nie jest to historia z apteki ale…wygląda na to ,że dowcipy o policjantach są jednak z życia wzięte.
    Pani Policjant na komisariacie wypełniając protokół pyta o rasę poszkodowanego. Mówię więc “Mały Gończy Gaskoński” , pani w protokole wpisuje ” Mały Gończy Gaz Koński “…

  162. Http://Molekularnie.WordPress.com pisze:

    U nas w pracy panie z administracji wpisały do przetargu “smar silnikowy” zamiast “smar silikonowy”. Była też “synteza oligoceńska” zamiast “oligonukleotydowa”

  163. Magda pisze:

    Ja znam…masc z dzika….czyli Wick masc

  164. hermenegilda pisze:

    dziwne nazwy trudno zapamiętać ale jak się je z czymś skojarzy idzie łatwiej
    tak więc wyspiryna jeszcze może być i cicho w ucho czyli parafina ciekła.

  165. Ina pisze:

    Moja babcia na Sylimarol mowila -syrymaryli a na Boldoloin – boldolojdo .
    Ale tak z przymruzeniem oka , dla smiechu.

  166. Farmaceutka pisze:

    Jeden z moich ulubionych hitów: napój z bobra (Nutridrink) 😉

  167. Borja pisze:

    A co powiecie na sól filozoficzną (zamiast fizjologiczną) 😄

  168. Nat pisze:

    Narzeczony poszedł do weterynarza i poprosił o Braveran. Miało być… Bravecto (na pchły i kleszcze dla zwierzów) 🙂

  169. Patito pisze:

    Oj tam oj tam to moze z innej beczki, babcia moja zwykla kobiecina bez obrazy i swiadomosci popelnianego bledu mowi zamiast dzieci autystyczne dzieci akustyczne, a na problemy z bolem brzucha mowi ze ma refleks na zoladku…

  170. made my day pisze:

    Na czopkach nitroglicerynowych się popłakałem… 😀

  171. Anulajka pisze:

    Dokładam Celine w tabletkach – v-cylina 😀

  172. wojtek72 pisze:

    Przeczytałem ze łzami w oczach, obawiam się, ze gdy pójdę do apteki będę miał problem i kto wie czy za jakiś czas nie odnajdę w komentarzach leku przeze mnie kupowanego 😉

  173. NoRkA Jones pisze:

    Eh… Śmieję się od 20 minut! Tego mi było trzeba!

    Przyjmuję telefoniczne zamówienia od aptek. Dzwoni pani farmaceutka: Jest Maca*? Byłam wtedy świeżakiem w branży i miłośniczką niskokalorycznych przekąsek więc po paru sekundach namysłu pytam: Chodzi o to pieczywo…? Za kilka miesięcy sama chciałam nabyć ów cudowny suplement w aptece. Wchodzę i pytam: Jest Maka? A pani aptekarka zaczyna mi objaśniać trasę do baru szybkiej obsługi.

    *Sproszkowany (lub w tabletkach) korzeń rośliny trochę podobnej do rzepy lub buraka. Roślina pochodzi z Peru i podobno świetnie wpływa na witalność 🙂

    • NoRkA Jones pisze:

      I jeszcze z apteki na moim osiedlu: Starszy pan: Poproszę apetizer na odchudzanie dla żony…

  174. MamaKarolina pisze:

    Hahaha, no uśmiałam się jak nigdy!!

  175. Szym pisze:

    To ja Ileś razy prosiłem o chlorodinaldin… stosunkowo niedawno uświadomiłem sobie, że to jednak się inaczej nazywa…

  176. dana pisze:

    Mi się kiedyś zdarzyło, ze do okienka podeszła pani i powiedziała:
    “Ile będzie kosztować ta recepta dla krwiopijców”
    Zagryzłam wargi,żeby nie parsknąć śmiechem, wyceniłam a kiedy pani wyszła przez długi czas nie mogłam się przestać śmiać…

  177. dana pisze:

    Oczywiście chodziło o krwiodawcę 😀

  178. Ewa pisze:

    U mnie hitem jest Alkatel
    zamiast Altacet 😉

  179. Vanessa pisze:

    Mój mąż chciał kupić do kąpieli niemowlęciu z AZS Linoleum. Chodziło mu o Oilatum 😀

  180. Pielęniarka pisze:

    Poproszę sextral(sectral).

  181. Beata pisze:

    U mnie w aptece pacjent poprosił o Gagarin w proszku. Dziadek chciał kupić Butapren zamiast Ibupromu i Polsilver zamiast Proliver.

  182. […] A jeśli Wam mało pierwszą część „Mleko Debilon poproszę” znajdziecie TUTAJ […]

  183. ovelinka pisze:

    Tabletki na cyckanie… 😁 Tzn. do ssania…

  184. Krakowianka pisze:

    Kapitalne 🙂

  185. JustaD pisze:

    Dobry artykul, dodalam twoja blog do ulubionych 🙂

  186. Malbia pisze:

    Czopki na muchorojdy (hemoroidy)

    • Mama bez recepty pisze:

      No z takim określeniem to się jeszcze nie spotkałam 😉 😉

  187. Joan pisze:

    Znakomite!
    To ja może dodam że moja mama długo mówiła Farma Aptek na Super Pharm i mini cint zamias Cini Minis…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

instagram

Dołącz do mnie na Facebooku