fbpx

Mleko mamy

09 sierpnia 2016

Mleko mamy – najlepszym pokarmem dla dziecka

Mleko mamy jest najlepsze dla jej dziecka – z każdej strony to słyszę. I się z tym zgadzam, co nie znaczy, że nie popieram mieszanek, wręcz przeciwnie.

Co czyni jednak kobiece mleko tak idealnym pokarmem dla małego dziecka?

Twoje mleko, gdy zostajesz mamą, nie ma jednolitego składu i nie jest cały czas takie samo. Zawiera składniki, których nie da się odtworzyć w sztucznej mieszance, ponieważ są one dobrane do dziecka, jego wieku, stanu zdrowia, pory karmienia.

Mleko, które produkują Twoje piersi tuż po porodzie, nazywane jest siarą. Jest ona bardzo bogata w białka, przeciwciała chroniące noworodka przed zakażeniem bakteriami obecnymi w obcym mu jeszcze środowisku (np. E. coli), a także komórki macierzyste i witaminy. Siary jest bardzo niewiele, ale też więcej nie trzeba – noworodek potrzebuje na początku niewielkich ilości pokarmu. Pierwsze mleko stymuluje pracę układu pokarmowego i pojawienie się smółki.

Po nim pojawia się mleko przejściowe – nieco mniej gęste, aż około 10 dnia od urodzenia się dziecka piersi zaczynają produkcję mleka dojrzałego, o zabarwieniu żółtawym. Mimo mniejszej gęstości i koloru odbiegającego od bieli mleka, które widujemy najczęściej, czyli z kartonu, jest ono w pełni wartościowe. Warto też wiedzieć o tym, że na początku karmienia mleko zawiera więcej wody, aby zaspokoić pragnienie dziecka, a po kilku minutach ssania zmienia swój skład i staje się bardziej sycące. Inne jest też mleko dla dziecka dwumiesięcznego, a inne dla półrocznego, przy czym pokarm dla dziecka starszego jest również pełnowartościowy, ale dostosowany do jego – zupełnie innych, niż w przypadku noworodka – potrzeb.

 

Twoje mleko pod mikroskopem

Mleko to przede wszystkim woda. Jej ilość jest różna, w zależności od wieku dziecka, pory dnia (mleko powstające w nocy jest gęstsze), ale też temperatury powietrza (w czasie upałów pojawia się mleko, które ma zaspokoić przede wszystkim pragnienie maleństwa, dlatego też nie ma potrzeby dopajania niemowląt wodą). Białko ma postać łatwo przyswajalną, dlatego też dziecko karmione piersią potrzebuje jeść częściej niż takie, które otrzyma mleko modyfikowane. Mleko zawiera też tłuszcze, niezbędne dla prawidłowego rozwoju układu nerwowego i węglowodany dostarczające energii. W pokarmie stwierdzono też obecność:

  • Enzymów. Jest ich ponad 80. Pomagają trawić białko, cukry, tłuszcze, ale też chronią przed zakażeniami np. lizozym hamuje rozwój drobnoustrojów.
  • Makro i mikroelementów. Żelazo dostarczone tą drogą jest znacznie lepiej przyswajalne. W mleku znajdują się też odpowiednie ilości pierwiastków śladowych.
  • Jeśli odżywiasz się zdrowo, to dostarczasz maluszkowi w mleku wszystkich witamin, jednak nadal zaleca się suplementację witaminą D3, a w pierwszych 12. tygodniach także witaminą K.
  • Immunoglobulin. Ich obecność ochrania przed wirusami, bakteriami czy grzybami.
  • Hormonów, czynników wzrostu, komórek krwi, komórek macierzystych i innych składników, których nie znajdziemy niestety w mleku modyfikowanym.

 

Choć początki karmienia bywają trudne, pierwszym dniom towarzyszy nawał pokarmu, a nawet ból (chwilę trwa zanim brodawki przyzwyczają się do takiego traktowania, chociaż zobaczysz jak wyjdą mu zęby 🙂 ), to zwykle po kilku tygodniach zaczynasz stanowić zgrany duet z maluszkiem. Doceniasz wtedy dodatkowo wygodę takiego rozwiązania: nie musisz płacić za mieszankę, wyparzać butelek i martwić się o jakość wody, z której przygotujesz mleko. Twoje mleko jest zawsze w odpowiedniej temperaturze, dostępne na spacerze, w czasie wyjazdu czy wizyty u lekarza. Chociaż do kawy się chyba niezbyt nadaje 😉 By nakarmić dziecko w nocy, nie musisz wstawać, gotować wody, kontrolować temperatury mieszanki, a dziecko otrzymuje pokarm zanim stanie się rozdrażnione oczekiwaniem. Ponadto samo ssanie jest dla dziecka bardzo uspokajające, pomaga mu się wyciszyć i zasnąć. Jest to szczególnie pomocne w czasie choroby, czy gorszego samopoczucia malucha. Karmienie piersią pozwala też na wytworzenie się między Wami niezwykłej więzi i poczucia bliskości. Pozwala na skupienie się tylko na dziecku i chwili obecnej, cieszenie się macierzyństwem.

Jednak, jeśli nie możesz karmić piersią, bo coś jest nie tak i nie możesz z jakiś względów tego robić, to nie martw się. Ważne, że kochasz swoje dziecko i wcale nie jesteś złą mamą jak głoszą niektórzy!!! Gdyby mieszanki były takie złe to nie dopuszczono by ich do stosowania. A one codziennie ratują życie tysięcy niemowląt na całym świecie. Ważne, że Twoje dziecko rośnie i prawidłowo się rozwija. A to czym karmisz to tylko Twoja sprawa!


Anna Joniec–Bieniek

Nazywam się Anna Joniec–Bieniek. Z wykształcenia jestem magistrem farmacji, prywatnie mamą Jakuba. Na blogu poruszam prozdrowotne kwestie związane z dziećmi i dorosłymi. Wszystko w oparciu o fachowe wykształcenie i lata doświadczenia w aptece. Jestem też autorką kompendium profesjonalnej aptecznej wiedzy, czyli poradnika „Mama bez recepty”.


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

instagram